[Intro ]
Dm Am F
Dm Am G F
[Verso 1]
Dm
Krople deszczu na mym karku
Am
W paszczu mam schowany zeszyt
C
Plac Zamkowy jest ju martwy
F
Nie chc yjuczasem przeszym
Dm
Id ciemnymNowym wiatem
Am
Cho to dla mnie staremieci
G
Do pijalni wódek zajrz
F
Tam gdzie kady blat si lepi
Dm
Barman ubrany jak portier
Am
Linie dialogowe puste
C
A samotno to rewolwer
F
Wic zamawiam sobie lufk
Dm
Motyl w brzuchu sta si larw
Am
Wera w dusz si i puchnie
G
Jestem sam pod ciemn gwiazd
Dm
Nie poznaj twarzy w lustrze
[Refrão]
Oczy przechodniów noc wiec jak znicze
Am F
Koszmar na jawie, bezsenne ulice
Po których znowu si wóczysz
Dm
Nie wiesz gdzie idziesz
Am G F
Pijanymi krokami i do mnie piszsz
[Verso 2]
Dm
Gdy wychodz na ulic
Am
Sysz wrzaski modych ludzi
C
Jeszcze wierz w swoj misj
F
Jszcze wiat ich nie obudzi
Dm
Ja te chciaem zmieni system
Am
I musiaem to porzuci
G
Bo dzi wiat to tylko biznes
F
Tamten zmar i nie powróci
Dm
Na poudnie w stron Wilczej
Am
Tumy ludzi wci pod SPATIF
C
Nie mam siy na nich dzisiaj
F
Chyba przejd si Frascati
Dm
W mej kieszeni nowy DM
Am
Potem jeszcze drugi, gratis
Lecz nie do mnie ona pisze
F
Przecie on jest adresatem
[Refrão]
Dm
Oczy przechodniów noc wiec jak znicze
Am C
Koszmar na jawie, bezsenne ulice
F
Po których znowu si wóczysz
Dm
Nie wiesz gdzie idziesz
Am G F
Pijanymi krokami i do mnie piszsz
[Verso 3]
Dm
Sprawdz o co chodzi z rud
Am
Sigam po ni do kieszeni
F
"Piotrek, o co chodzi z bluz?"
Pytasz mnie ju po raz setny
Dm
Taki jeden dobry kumpel
Am
Da mi rad wieki temu
G
W sumie mogem go posucha
F
Jeli pie, nie DM'uj
Dm
Jaka para jest na skarpie
Am
Zanurzona w pocaunku
C
Chce typowi wytumaczy
F
e nie znajdzie w niej ratunku
Dm
Gdy go rzuci jak zy nawyk
Am
I zostawi go na bruku (No?)
Niech odzyska swoj bluz (Ta)
F
Niech pokae troch buntu
[Refrão]
Dm
Oczy przechodniów noc wiec jak znicze
Am C
Koszmar na jawie, bezsenne ulice
F
Po których znowu si wóczysz
Dm
Nie wiesz gdzie idziesz
Am G F
Pijanymi krokami i do mnie piszsz
Outro
Dm
yjesz tylko w moich mylach
Am
Ale ile jeszcze przetrwasz?
C
Tu warunki makabryczne
F
Strasznie duszno, may metra
Dm
A ssiedztwo jakby Tyrmand
Am
Skpa w optanych szeptach
G
Ju na pogo we mnie si brak
F
I nie bawi mnie ten spektakl
Dm
Na Trzech Krzyy pod kocioem
Am
ypie wity Nepomucen
C
Jakby czeka na m spowied
F
Jakby pragn mnie pouczy
Dm
Zanim cakiem tu uton
Am
Moe wskae mi kierunek
G
Z szeptu wybija si okrzyk
Kto nas baga o ratunek
Ratunku!
ESCOLHA OS ACORDES:
|