Intro
Dm C Am Dm Dm C Am Dm
[Verso 1]
Dm C Am Dm
Jeszcze pod rk globus z tak map wiata,
Dm C Am Dm
Na jak sta strategi, plany i marzenia.
Dm C Am Dm
Jeszcze insygnia wadzy, sobolowa szata,
Dm C Dm
Gsty, trefiony wos i rki gest bez drenia.
Dm C Am Dm
Jeszcze w zasigu doni zegar jeszcze wczenie,
Dm C Am Dm
Pewnoci siebie ruch wskazówki nie odbiera.
Dm C Am Dm
Wzrok lustro duszy widzi wszystko nawet we nie,
Dm C A7
Któremu spokój niesie Cyfra i Litera
[Refrão]
D G D
Tyle zrobili ju, jak na swe mode lata,
D G A
Ulega dziejów wosk ich nieomylnym ladom
Bm F# G D
To Georges de Selve obiecujcy dyplomata
D A D
I Jean de Dinteville francuski ambasador.
[Verso 2]
Dm C Am Dm
Dyskretny przepych tylko echem dostojestwa,
Dm C Am Dm
Turecki dywan, woska lutnia znak obycia.
Dm C Am Dm
W milczcych ustach bezwzgldnego smak zwycistwa,
Dm C Dm
W postawach wielko osignita ju za ycia.
Dm C Am Dm
Cika kotara obu wspiera tym co kryje.
Dm C Am Dm
Patrz przed siebie miao, pewni swoich racji,
Dm C Am Dm
Wszak dyplomacja wada wszystkim dzi co yje,
Dm C A7
A oni kwiat szesnastowiecznej dyplomacji!
[Refrão]
D G D
Nie wiedz, co to ból, co duma, albo katar.
D G A
Zachciankom wielkich wiat uczyni zawsze zado!
Bm F# G D
To Georges de Selve obiecujcy dyplomata
D A D
I Jean de Dinteville francuski ambasador.
[Verso 3]
Dm C Am Dm
Lecz w nastrojonej lutni nagle struna pka
Dm C Am Dm
I ókn brzegi kart w otwartej wiedzy ksidze
Dm C Am Dm
Za krucyfiksem bdzi mimowolnie rka
Dm C Dm
Strzaka zegara i zaczyna coraz prdzej!
Dm C Am Dm
Straszliwy ksztat przed nimi zjawia si w pó kroku
Dm C Am Dm
I niszczy spokój czy artysta si wygupia?
Dm C Am Dm
Nie, to nie art! Na ksztat ten trzeba spojrze z boku!
Dm C A7
eby zobaczy jasno, e to czaszka trupia!
[Refrão]
D G D
Byli i nie ma ich, ach có za wielka strata!
D G A
Jak nazywali si? Któ dzisiaj tego wiadom?
Bm F# G D
Ach! Georges de Selve! Obiecujcy dyplomata
D A D
Ach! Jean de Dinteville, francuski ambasador
ESCOLHA OS ACORDES:
|